Strony

wtorek, 22 grudnia 2009

Na jakiej zasadzie działa pistolet od starego pegasusa?

Przypomniało mi się to, co męczyło mnie całe dzieciństwo, w czasach gdy jeszcze nie miałem internetu... (a miało go pewnie wtedy kilka osób na świecie :P), a różni ludzie wciskali mi ciemnotę.... no właśnie:
Na jakiej zasadzie działa pistolet do starego Pegasusa? Ten którym można było grać np w tę grę (dzisiaj była na wykopie): Duck Hunt, dzięki serwisom takim jak elektroda czy nawet pclab, można w dzisiejszych czasach taką informację znaleźć "od ręki". Ok, ok... nie zamulam... ku ukojeniu ciekawości:

Pistolet posiadał światłoczułą diodę. Wraz z naciśnięciem spustu ekran ciemniał i po nim zaczęła przebiegać mała jasna plamka. Układ światłoczuły w pistolecie sprawdzał czy nie jest w danym momencie oświetlony i jeśli był, to znaczy że w to miejsce "celował" pistolet.

Oczywiście trwało to na tyle szybko, że człowiek nie był w stanie tego zaobserwować, co najwyżej po oddaniu strzału wydawało się, że ekran pojaśnał na moment - co było złudzeniem ludzkiego oka.
Tak chałupniczo:
"Pistolet zawiera w lufie fotodiode lub fototranzystor. W momencie wcisniecia spustu ekran telewizora jest wygaszany (krok 1), a nastepnie malowany jest na bialo cel (krok 2) . Jesli punkt ekranu, w ktory wycelowana byla fotodioda w (1) i (2) byl czarny - nie trafiles. Jesli w (1) czarny, a w (2) bialy trafiles." Widać to było gołym okiem, kiedy na dłuzej przytrzymało się spust - kaczkę zastępował biały kwadrat.

Działa to na zasadzie zarzuconego już pomysłu "pióra świetlnego".

2 komentarze:

XANi pisze...

Z tym "trwało to na tyle szybko" bym nie przesadzał, jako dzieciak sam doszedłem do tego wniosku, prawdziwe pytanie mojego dzieciństwa było "dlaczego jak skieruje pistolet na żarówke w żyrandolu to nie trafia automatycznie;]

Marcin Rybak pisze...

może trzeba było skierować na stroboskop :P